|
|
Oświadczenie DPP ws. wyników wyborów
 Współobywatele!
Na początku w imieniu całej Demokratycznej Partii Pracy chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy nam zaufali i powierzyli naszym kandydatom swoje głosy. Równy podział głosów wskazuje na naszą równą siłę w stosunku do drugiej partii. Jej z kolei chciałbym pogratulować objęcia dwóch mandatów w Eklezji.
Wyniki tych wyborów wskazały na kilka niepokojących sytuacji, które występują w naszym surmeńskim społeczeństwie. Przede wszystkim, na 11 (wówczas, teraz jest 10) obywateli głos oddało 8 - przy czym ogólnie aktywnych było tyleż, a merytorycznie aktywnych - 6. Jego Królewska Mość z poparciem SPaRK nawołuje do prawa antysłupingowego - ale pytanie, co ono miałoby ono niejako oznaczać? I jak funkcjonować? Odbieranie nieaktywnym obywatelom prawa głosu nic nie załatwi - bo stracą je Ci, którzy i tak z niego nie korzystają. Z kolei trudno byłoby przyjąć kryteria "aktywności merytorycznej".
Tutaj chyba najlepszym sposobem byłaby inwestycja w budowę społeczeństwa obywatelskiego, świadomego zarówno swoich praw, jak i obowiązków. Dobry przykład dał Gratjanos Hristogoforos, rezygnując z obywatelstwa wraz z objęciem funkcji głowy państwa obcego. Takie zachowanie powinno być oczywiste - bo zarówno posiadanie obywatelstwa, a w szczególności, pełnienie funkcji publicznych w takich sytuacjach jest zdecydowanym naruszeniem standardów moralności obywatelskiej, która każe w takich sytuacjach raczej stawiać się poza podejrzeniami, zamiast iść w zaparte.
Aluzja zawarta w powyższym akapicie jest raczej czytelna - a i ja nie mam zamiaru jej ukrywać. Fakt, że to kandydat DPP Aleksandros Patrikjosigos zrezygnował mandatu w imię stabilnego państwa, a nie obejmująca ten mandat głowa państwa obcego - Jego Świętobliwość Hadrian I, Patriarcha Rotrii, jest dla mnie powodem do głębokiego zastanowienia się - jak wygląda w surmeńskiej klasie politycznej moralność i odpowiedzialność za swoje czyny. Na podobne apele podczas kampanii wyborczej JŚ raczył jedynie odpowiedzieć, że "nie pozwoli aby Surmenia była ateistyczna". Jeżeli to jedyny powód, to znaczy, że Jego Świętobliwość kręci. Nikomu obecnie na ateizacji Surmenii nie zależy, nikt jej nie postuluje ani nikt nie popiera - zatem całe to tłumaczenie się, jest jedynie mydleniem oczu, użytym, aby teokratyczny monarcha obcego państwa wyznaniowego mógł zapewnić uprzywilejowaną pozycję swojego kultu w naszej Ojczyźnie. Na to Demokratyczna Partia Pracy się nie zgadza i zgadzać się nie będzie.
Poza postulatami przedstawionymi w kampanii wyborczej, polegającymi przede wszystkim na reformie prawa obywatelskiego i zniesienia (przynajmniej do czasu uporządkowania edukacji) obowiązku zdawania państwowego egzaminu, jako drugi w kolejności dodamy dążenie do wcześniejszego rozpisania wyborów do Eklezji. Wynika to z faktu, że zmiana w liczebności oraz osobach obywateli przyniesie zmianę również w ich opinii - więc nowe wybory będą konieczne, aby Eklezja reprezentowała faktyczną wolę obywateli.
DPP najprawdopodobniej przyjmie przedstawioną przez lidera SPaRK propozycję wejścia do Archontei - jednak nie należy tego traktować jako pełnej koalicji. Jesteśmy i będziemy wobec SPaRK krytyczni, dlatego też pilnie będziemy śledzić i na bieżąco komentować ich rządowe i parlamentarne poczynania.
Na zakończenie chciałbym ponowić podziękowania za oddane na nas głosy, a także wezwać wszystkich mieszkańców Królestwa Surmeńskiego o składanie wniosków obywatelskich, jak tylko zlikwidowane zostaną wymogi zdania egzaminu państwowego. Zapraszam także wszystkich do udzielenia poparcia dla DPP, czy to przez publiczne deklaracje, czy to przez wstępowanie do partii - jako członek albo sympatyk.
Wyniki wyborów do Eklezji Surmeńskiej XII kadencji
Art. 1.
Uprawnionych do głosowania: 10 (tj. 100%)
Głosowało: 8 (tj. 80%)
Stwierdza się, że głosowanie jest ważne.
Art. 2.
1. Głosy rozłożyły się następująco:
a) Aleksandros Patrikjosigos (DPP) - 25% (2 Głosy)
b) Hadrian I (SPaRK) - 25% (2 Głosy)
c) Timoteos Stefanosigos (DPP) - 25% (2 Głosy)
d) Victorjos Paulosigos de Zepp (SPaRK) - 25% (2 Głosy)
2. Przyjmuje się do wiadomości rezygnację Aleksandrosa Patrikjosigosa z udziału w wyborach.
Art. 3.
Mandaty eklezjasty otrzymują:
a) Hadrian I,
b) Timoteos Stefanosigos,
c) Victorjos Paulosigos de Zepp.
Art. 4.
Kadencja Eklezji Surmeńskiej rozpocznie się z dniem 23 listopada 2009 roku.
(-) Παυλος Πετροσηγος (de Zepp),
Βασηλ να Συρμενηια
^%$%^@&@*#*@^@#&*(*$^@%%!% !
 Szanowni Państwo!
W ostatnich dniach spotykamy się z dwoma zjawiskami. Swoistej ofensywie przeciwko Victorowi przez jedną stroną, do której i ja należę, a także fanatycznej obrony przez Victora i jego pobratyńców z PK Rotria.
O ile wspólny front ataku nie dziwi, gdyż jest to klasyczne działanie społeczeństwa obywatelskiego, które piętnuje z należytą temu stanowczością przejawy działań antyspołecznych, o tyle wspólny front obrony jest co najmniej podejrzany.
Ów front tworzą : Victor i towarzysze w wierze w boga rotryjskiego. Jeden z nich nawet nie odróżnia słowa sprawiedliwy od niewinnego, ale to już pozostawiam bez komentarza. Wzywam więc do dostawienia na bok partyjno-państwowo-rotryjnych interesów i skupieniu się na faktach, a fakty są takie, że Victor oszukuje. Szczerze nie wierzę, że Kinga jest siostrą Victora, a nawet jeżeli ową jest, to działa tylko tak, jak Victor jej zagra, robi wszystko tak, jak on. Przejrzałem archiwum Senatu i Kinga głosowała zawsze tak, jak Victor, czasami nawet nie bawiła się w pisanie własnej wypowiedzi, ale kopiowała idealnie to, co napisał Victor, albo to może Victor kopiował?
Jako kwestionowany autorytet społeczno-moralany mam sporego kaca moralnego w związku z tym, co się dzieje teraz. Wzywam do obszernych wyjaśnień ze strony zarówno Victora, jak i Kingi.
Pozdrawiam,
jedyny z Avatarem :D !
Zażenowanie, czyli pier*olę takie coś..
 Szanowni Państwo!
Mili goście!
W związku z zaistniałą sytuacją chciałbym powiedzieć kilka słów.
Od dawna krążyły pogłoski, że Kinga Sudi to klon Victora, a nie faktyczna siostra, i to należy powiedzieć jasno - to od zawsze było bardzo podejrzane, gdyż Kinga odzywa się wtedy, kiedy Victor potrzebuje głosu.
Po drugie - jestem zażenowany jaka kultura polityczna panuje w tym kraju obecnie, dlatego też na ręce JKM składam dymisję ze stanowiska szefa rządu z trybem natychmiastowym. Nie mam zamiaru w tym momencie publikować efektów mojej pracy, będę je sukcesywnie przekazywał JKM w razie zaistnienia potrzeby. Tymczasem pozostawiam kraj w rękach takich ludzi jak Victor, dla których kraj nie ma znaczenia, liczy się Rotria i WŁADZA - o tak, to słowo jest hot, czyż nie ?
Pozdrawiam,
nieodpowiedzalny Aleksandros.
Oświadczenie DPP ws. podejrzenia fałszerstw wyborczych
 Współobywatele!
Demokratyczna Partia Pracy z wielką przykrością przyjęła informację o możliwości wystąpienia fałszerstw podczas wyborów do Eklezji Surmeńskiej.
DPP przyjęła do wiadomości zarówno informacje przekazane przez Jego Królewską Mość, jak i oświadczenie JE Victorjosa Paulosigosa.
Demokratyczna Partia Pracy nie chce z góry przesądzać o winie czy niewinności - bowiem to jest zadanie dla prokuratury i sądu, aby dojść do prawdy. Tym niemniej są pewne kwestie, w których chcemy wyrazić swoje zdanie.
Przede wszystkim - kwestia rodziny jest w przypadku mikronacji dość kłopotliwa - biorąc pod uwagę faktyczną niemożliwość weryfikacji, czy pod jednym numerem IP kryje się jedna osoba, czy dwie. Ponadto, nawet jeżeli są to dwie - nigdy nie mamy pewności, która z nich aktualnie korzysta z danego komputera - a w przypadku, gdy jest to dodatkowo osoba całkowicie nieaktywna, automatycznie podejrzliwość wzrasta, gdy odda głos w wyborach.
Tym niemniej, było wiele sposobów na uniknięcie takiej sytuacji. Pani Sudi mogła zwrócić się do JKM przed wyborami (skoro, jak twierdzi p. Victorjos, wiedziała o nich wcześniej) i zgłosić fakt posiadania tego samego IP. Można było to zorganizować w różny sposób (chociażby - potwierdzić przez telefon, że to dana osoba oddała głos, a nie ta druga za nią) - jednak p. Victorjos i p. Sudi nie wykorzystali żadnej z tych mozliwości.
Dlatego też uważamy, że niesłusznie p. Victorjos wyraża swoje oburzenie podejrzeniami. Zadaniem administracji państwowej jest ochrona przed naruszeniami prawa - i możliwość wysuwania podejrzeń. Sprawa powinna być wyjaśniona, skoro p. Victorjos ani p. Sudi nie podjęli wcześniej żadnych kroków, aby być poza podejrzeniami. Administracja państwowa musi kierować się faktami, a nie wiarą w uczciwość danego obywatela - chociażby była by ona nieskazitelna.
Demokratyczna Partia Pracy chciałaby zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Uważamy, że niezależnie od w/w podejrzeń, oddanie głosu przez p. Sudi, jakkolwiek w pełni uprawnione, jest, naszym zdaniem, niewłaściwe. P. Sudi nie bierze aktywnego udziału w życiu Królestwa Surmeńskiego - a zatem niejako decyduje za innych, nie mając w tym żadnego własnego interesu (choć możliwe, że kierowała się interesem innej osoby). Osobiście, będąc nieaktywnym obywatelem, nie biorąc udziału w aktywnym życiu Surmenii, wzdragałbym się w ten sposób na to życie wpływać - nie znając de facto sytuacji jaka w państwie panuje.
Powyższa sytuacja jest możliwa m.in. również przez błędne prawo państwowe, które dopuszcza możliwość posiadania obywatelstwa przez osoby nieaktywne. Dlatego Demokratyczna Partia Pracy deklaruje, że w najbliższym czasie będzie dążyć do zmiany regulacji dot. obywatelstwa, tak aby było one tracone wskutek nieaktywności, zgodnie z zasadami "nieobecni nie mają głosu" i "przywileje tylko dzięki pracy".
W imieniu Demokratycznej Partii Pracy,
(-) Timoteos Stefanosigos, Wicekanclerz
|
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.
|